Wyobraź sobie, że każdego dnia budzisz się z dobrą wolą i konkretnym planem działania. Wiesz, co masz zrobić. Masz listę zadań, terminy, spotkania. Ale już po godzinie czujesz, że coś cię rozprasza. Potem jeszcze coś. Zaczynasz jedno zadanie, po pięciu minutach jesteś przy trzecim, nie kończąc żadnego. Telefon, powiadomienie, myśl, że trzeba wstawić pranie. Mija…
